UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Serwis lem.pl używa informacji zapisanych za pomocą cookies (tzw. „ciasteczek”) w celach statystycznych oraz w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w Twojej przeglądarce internetowej. Korzystanie z niniejszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci końcowego urządzenia. Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika i przeznaczone są do korzystania z serwisu lem.pl

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
Image

Człowiek z Marsa to pierwsza, na wiele lat zapomniana powieść Lema. Jej tematem jest toczona przez ludzi w hermetycznie zamkniętym laboratorium „wojna światów" z przybyłym z Marsa cyborgiem. W warstwie odnoszącej się do techniki i technologii, a także na płaszczyźnie literackiej autor nawiązuje do klasyków gatunku (m.in. do H.G. Wellsa). Książkę czyta się z prawdziwym zainteresowaniem — dociekliwi czytelnicy odkryją tu wątki, które Lem podejmie później w powieściach wieku dojrzałego.

ImageCzłowiek z Marsa został przeze mnie napisany wyłącznie w celach zarobkowych, "dla chleba", powieść ukazywała się w odcinkach w katowickim czasopiśmie "Co tydzień powieść". Pierwsze polskie książkowe wydanie opublikowano bez mojej wiedzy, nakładem jakiegoś fanzinu. Oczywiście utwór ten stał się, niezależnie od mojej woli i opinii o tej książce, pewnym faktem literackim - niestety autor nie może się wycofać z tego, co zostało raz napisane.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Ulica wrzała. Łoskot nadziemnych pociągów, klaksony aut, grzechot rozpędzonych trolejbusów, dzwonki sygnałów i potężny gwar ludzkich głosów kipiały w granatowym powietrzu, poprzerzynanym na strzępy ciemności snopami świateł wszystkich barw i odcieni. Tłumy przelewały się na kształt węży bez końca, wypełniając szczelnie chodniki, jaskrawiejąc w kwadratach świateł okien wystawowych i zapadając w półmrok domów. Świeżo zwilżony asfalt syczał pod setkami opon samochodowych. Oślizłe czarne i srebrne cielska długich maszyn migały jedne za drugimi.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Człowiek z Marsa powstał tak dawno, że na pół wieku o nim zapomniano. Jeden z pierwszych utworów Lema, napisany przezeń zaraz po przyjeździe do Krakowa w latach czterdziestych, publikowany był w roku 1946 w efemerycznym czasopiśmie „Nowy Świat Przygód”, potem pojawiło się bodaj jedno wydanie pirackie któregoś z fan-clubów SF — i dopiero w 1994 pierwsza normalna edycja oficyny NOWA.