UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Serwis lem.pl używa informacji zapisanych za pomocą cookies (tzw. „ciasteczek”) w celach statystycznych oraz w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w Twojej przeglądarce internetowej. Korzystanie z niniejszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci końcowego urządzenia. Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika i przeznaczone są do korzystania z serwisu lem.pl

1 1 1 1 1 Rating 4.76 (21 Votes)

Image

Nowe, znacznie poszerzone i uaktualnione wydanie rozmów ze Stanisławem Lemem, które ukazały się w 1987 roku. Tako rzecze... Lem wzbogacono o nowe rozdziały - rozmowy przeprowadzone w 2001 roku, po ataku terrorystycznym na USA, a więc w całko­wicie zmienionej sytuacji politycznej świata. Przywrócono wreszcie fragmenty, które nie mogły ukazać się pierwotnie z powodu ingerencji cenzury (np. poświęcone wspomnieniom lwowskim z okresu okupacji sowieckiej oraz dotyczące stanu wojennego).
  Autor Solaris przedstawia tu swe poglądy i szczegóły biografii. Mówi o dzieciństwie i młodości; o fascynacjach oraz rozczarowa­niach lekturowych i filmowych; o historii i „drugim dnie" własnych książek; o problemach współczesności, których dostarcza rozwi­jająca się coraz szybciej nauka - jak zawsze żywo, przenikliwie i dalekowzrocznie.

5.00 out of 5 based on 1 ratings1 user reviews.
Rozmowa Reviewed by cam on . Panowie rozmawiają w obszernym, ciemnawym gabinecie, ściany opancerzone są książkami, masą książek. Niewiele wiemy, mamy tylko tą rozmowę, język którym się posługują. Wiele słów stało się całkowicie niepotrzebnych. Ergodyczny, genologiczny, ewokować... Między panami są na powrót niezbędne. Nie mówią w obcym języku, ani zawodowym żargonem. Ot po prostu, kulturalni panowie sobie rozmawiają, zwyczajnie po polsku, o rozmaitych sprawach. O anachorecie, asertacji czy diamacie. Gospodarz, pisarz, mówi o dzieciństwie, wojnie, latach powojennych, rzeczach niewyobrażalnych. Zajmująca autobiografia jest jednak tłem, kolażową wydzieranką. Opowiada o ludziach, ale to również nie jest najważniejsze. Daje celne sądy o narodach, polityce, świecie. Czytelnik to oceni, słowa z 1981 roku są aktualne - ale rozmowa nie jest o tym. Może więc nauka? Wkrótce czytający musi dojść do wniosku, że opowiadający doskonale, renesansowo zna ten gmach - jako strukturę, a nie skład elementów. Ale to nie to. Każda warstwa tej książki jest nieistotna przy całości. O czym więc to jest? Technicznie: Stanisław Bereś przeprowadził wywiad ze Stanisławem Lemem. Bereś nie oddaje pola i momentami to Lem udziela mu wywiadu. Przechodzenie od szczegółu do ogółu i analogie między analogiami to sens sprawy, Wszechświat to continuum pomimo kwantów. Panowie sobie kulturalnie rozmawiają, kodami, metalangiem właściwie, stwarzając od niechcenia gmachy metafor jednym zdaniem. Miarą panów jest to, że aby tę wymianę zdań zrozumieć przychodzi posiłkować się słownikiem. Lekturę trzeba łamać jak szyfr, ale pozwala ona wejrzeć w continuum, którego - na co dzień zdigitalizowani - nie przeczuwamy. Szczegóły - choć zajmujące kartka po kartce - nie mają znaczenia, istotna jest całość. Rating: 5 5