UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Serwis lem.pl używa informacji zapisanych za pomocą cookies (tzw. „ciasteczek”) w celach statystycznych oraz w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w Twojej przeglądarce internetowej. Korzystanie z niniejszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci końcowego urządzenia. Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika i przeznaczone są do korzystania z serwisu lem.pl

1 1 1 1 1 Rating 4.40 (86 Votes)

Image

Opowieści o pilocie Pirxie, jedna z najbardziej lubianych książek Lema, to seria przygód sym­patycznego pilota-kosmonauty. Pirx dojrzewa na naszych oczach, a wraz z nim dojrzewają problemy, z którymi się boryka — pilot musi bowiem dowieść wartości niedoskonałego człowieczeństwa w konfrontacji ze światem maszyn i maszynowego myślenia.

 

 

5.00 out of 5 based on 5 ratings5 user reviews.
Klasyka Reviewed by Jacek on . Właśnie przeczytałem. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie sposób po jednym przeczytaniu skorzystać z całego bogactwa myśli, zawartego w Opowieściach... Lektura obowiązkowa dla miłośników gatunku, ale też wszystkich chcących popatrzeć nieco szerzej - poza własne otoczenie. Polecam po stokroć. Rating: 5 5
Dobra książka Reviewed by dreg on . "Dobre książki są zawsze prawdziwe, nawet gdyby opisywały rzeczy, które nigdy nie wydarzyły się i nie wydarzą". Lem, wypowiadając te słowa ustami głównego bohatera w jednym z opowiadań, właściwie sam wystawia recenzję swojej książce. Książce niezwykłej - należy dodać. Czytelnik obserwując przygody Pirxa poznaje nie tylko, niemalże namacalną, wizję świata przyszłości ale podążając za rozważaniami Mistrza dochodzi do pytań fundamentalnych: kim jest człowiek? i czym właściwie jest człowieczeństwo? Czy Lem udziela odpowiedzi na te pytania? Jedno jest pewne - uważny Czytelnik, po lekturze tej książki, będzie znał na nie odpowiedź. Rating: 5 5
Tajemnica przyszłości Reviewed by J.A.M. on . Opowieści o Pirxie to nie tylko zmagania niesfornego, nieprzeciętnego pilota z wytworami ludzkiej technologii - robotami. Owszem, jedynie Pirx zdaje się dostrzegać w tych urządzeniach cechy ludzkie z jednej strony, a ich niedoskonałość z drugiej. Ale w tym spostrzeżeniu pilota jest coś więcej niż tylko naukowa konstatacja o konieczności nieustannego ulepszania ludzkich wynalazków - bowiem Pirx jest przekonany, że roboty nigdy nie zastąpią człowieka. Czy dlatego, że nie posiadają pewnej dozy nieobliczalności i pewnych ludzkich wad? A jednak ten sam Pirx, który jest tak sceptyczny wobec bezbłędności komputerowych mózgów w tychże mózgach dopatruje się cech człowieczeństwa! Czy pamiętający katastrofę rakiety Koriolan robot Terminus i powtarzający rozmowy i zachowania ostatnich chwil załogi ma w sobie coś więcej niż elektroniczny zapis tamtego wydarzenia? Czy robot Setaur, który w wyniku wypadku stał się niebezpieczny, lecz Pirxa potraktował jako swojego sojusznika, był czymś więcej niż urządzeniem do pracy w kopalni? A jak przejść obojętnie obok faktu, że komputer pokładowy statku kosmicznego Ariel w specyficzny sposób nabawił się nerwicy natręctw od swojego naczelnego kontrolera symulacyjnego? Wyszukując granicę, jaka dzieli człowieka od jego dzieła Lem ukazuje dylematy człowieczeństwa i definiuje je bardzo dyskretnie, wplatając jego kruchy szkielet w fabułę pełną przygód, niesamowitych zjawisk i rozterek odkrywcy. Ale w tej realistycznej wizji przyszłości tkwi jeszcze coś - tkwi tam człowiek teraźniejszy, ten sam pragnący wiedzieć wszystko i poukładać wszystko w kostyczne i schematyczne regulaminy, zasady, prawa i teorie - człowiek postępu. Dodajmy jeszcze, że postęp nie jest u Lema obiektem bałwochwalczego kultu, lecz kolejnym wadliwym wynalazkiem człowieka. Rating: 5 5
Lem dla wszystkich Reviewed by Monika on . Cieszę się, że wśród pozycji Lema odnajdziemy także i takie, które z powodzeniem można zaproponować najmłodszym czytelnikom. Taką właśnie intelektualną rozrywkę dla młodych, ale i dla starszych, choć przyznam z góry, że czytaną już z innej perspektywy, stanowią "Opowieści o pilocie Pirxie". Z Pirxem zaprzyjaźniamy się od pierwszych stron książki, gdzie poznajemy go jako studenta astronautyki, przyszłego pilota. Poprzez kolejne opowiadania stajemy się niejako jego kumplem - ja sama, gdybym była chłopakiem, chętnie znalazłabym się na jego miejscu. Któż bowiem nie chciałby pilotować statków kosmicznych, lądować na Księżycu, na Marsie, przeżywać kosmicznych przygód? Prawdopodobnie to właśnie najbardziej zapadnie w pamięci młodym odbiorcom. Jeśli chodzi o bardziej dojrzałych odbiorców, to i oni nie będą się nudzić towarzysząc Pirxowi w jego karierze astronauty. Pomimo braku informacji dotyczących samego Pirxa - nic nie wiemy o jego rodzinie ani o jego pochodzeniu, to jednak jest to nadzwyczaj bliski nam człowiek z krwi i kości, który z całą pewnością mógłby urodzić się na Ziemi z Lemowej przyszłości. Ponadto samo przesłanie opowiadań zdecydowanie stanowi o ich uniwersalności - nie są to bajeczki dla młodzieży, ale i nas dorosłych uczą o tym, przed czym Lem wielokrotnie nas przestrzega w swoich dziełach, że człowieka nie można zastąpić maszyną, o niebezpieczeństwach wynikających z pokładania nadziei tylko i wyłącznie w robotach. Różnorodność misji, komizm sytuacyjny, opisy miejsc oraz prawdopodobieństwo zdarzeń to zdecydowane atuty tych opowiadań. Gorąco polecam jako pierwszą przygodę z SF dla tych, którzy się jeszcze do niego nie przekonali, a tym, którzy jeszcze nie czytali, a lubią SF, rekomenduję ze względu na charakter opowiadań i ich głębsze przesłanie. Rating: 5 5
Zawód pilota Reviewed by Kakomorf on .       Pierwszy tekst, o Pirxie powstał w roku 1959, najpóźniej stworzone opowiadanie zbioru, „Ananke”  powstało w 1973, choć końcem historii jest dopiero „Fiasko”,  wydane w 1987. Przygody (choć to raczej niezbyt pasujące słowo) Pirxa są więc  przekrojem wzdłuż czasu paru dziesięcioleci twórczości Lema.       Warsztat czołowego pisarza polskiego pisarza sci-fi, zawsze budził we mnie podziw. Brak tu „papierowych” postaci, w pamięci utkwiło mi sporo drugoplanowych bohaterów, ich dziwactwa, lub owych dziwactw brak. Gdy mam pisać o opisach, od razu skojarzenie leci do księżyca. Lem poświęca mu sporo słów. Ale wolę nie mówić o nich, nigdy nie przykład do nich większej wagi – kwestia gustu. Ledwie pare błędów na dziesięć opowiadań. Lektura często mnie bardzo bawiła (autor ma bardzo inteligentne poczucie humoru), choć ogólne przesłania tekstów humorystyczne nie są. Fabularnie, opowiadania są majstersztykami. Gdy trzeba, są skomplikowane,  inaczej proste, nie przesłaniające treści, często zaskakujące, autor zawsze nad nimi panuje, doskonale się komponują z resztą tekstu. Na minus zaliczam środkową cześć „Odruchu warunkowego” – przynudziła mnie.       W tym miejscu warto wtrącić jedną ważną rzecz. Konwencję. Zbiór wpisuje się w konwencje najbardziej charakterystyczną dla sci-fi, mianowicie szukaniu prawdy, prawdy o świecie. Bohater często styka się z zagadkami. Jakie to zagadki? Cóż, czasem mamy wrażenie, że jakaś sztuka, zasadniczo fragment sztuki,  kiedy nam się podoba( „trafia” do nas), była już w naszych mózgach od zawsze. Artysta tylko odkrywa, że my daną melodie lubimy,   że estetyka danego obrazu nas zachwyca. Jakbyśmy przypominali sobie coś, czego nie pamiętamy, choć nigdy nie zapomnieliśmy. Przy Lemie wrażenia są wręcz odwrotne. Coś nas zadziwia, wybija przemocą z rutyny myślenia. Właśnie takie są te zagadki, wyrywające nas ze swojego fotela, swojej jaskini, pozostawiają nas w zupełnie innym miejscu, każą nam popatrzeć na świat z innej, nowej perspektywy.       Jak ta konwencja jest wykorzystywana w „Opowieściach o pilocie Pirxie”? Należy podkreślić – to nie hard science fiction, tylko „zbiór dla młodzieży”. Odpowiedzi na zagadki (a raczej same zagadki) nie opierają się na jakiś zaawansowanej fizyce, nie wywracają naszego światopoglądu do góry nogami, mimo to część z nich, dotycząca robotów, zmusza do zastanowienia. Pozostałe tylko zaskakują. Dwa opowiadania jednak żadnych zagadek nie zawierają: „Albatros” i „Opowiadanie Pirxa”.       „Opowieści…” były przez dłuższy okres czasu szkolna lekturą. Moim zdaniem – taki sam niewypał jak z „Bajkami robotów”. Masa moich znajomych jest do Lema zniechęcona, właśnie przez te lektury. Owszem, jedne maja formę książki dla młodzieży, drugie dla dzieci, ale jestem absolutnie przekonany, że ani jedne, ani drugie książek Lema w 90% nie zrozumie.       Jak mówiłem na początku, opowiadania pochodzą z różnych okresów twórczości autora. I tu widać pewna zależność: utwory napisane przez starszego Lema (o starszym Pirxie) są bardziej przepełnione goryczą i melancholią. Według mnie pokazuje to zmianę nastawienia Lema do świata. W „Patrolu”, tylko na końcu czuć lekki posmak  goryczy, kiedy zasługi Pirxa zostają pominięte. W „Ananke” autor pisze już wprost: „Rzekomy trening był nieodwołalną rzeczywistością; wstęp – treścią właściwą; nadzieje – mrzonkami; nie obowiązujące zaś, prowizoryczne, tymczasowe i byle jakie – jedyną zawartością życia.” Takie „Opowiadanie Pirxa” to istny teatr pomyłek, pokaz ludzkiej chciwości, lenistwa, oraz głupoty, skutkujący gigantyczna stratą dla całej ludzkości. Lem już rozumie, że wszystko zmierza do Fiaska.       W zagadkach, takich o jakich pisałem nieco wyżej, tkwi pewien niesamowity urok. Są hipnotyzujące. I wydaje mi się, że cały świat jest taka zagadką. Więc też jest piękny. Tak samo, jak ta książka. Jest hipnotyzujaca.  Rating: 5 5