UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Serwis lem.pl używa informacji zapisanych za pomocą cookies (tzw. „ciasteczek”) w celach statystycznych oraz w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w Twojej przeglądarce internetowej. Korzystanie z niniejszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci końcowego urządzenia. Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika i przeznaczone są do korzystania z serwisu lem.pl

ImageDwaj genialni, nieustannie rywalizujący ze sobą wielcy Konstruktorzy, którzy materię są w stanie zmusić do wszystkiego, a oswojone kwarki trzymają w klatkach z fotonów. Ich techniczna omnipotencja jest prawdziwie magiczna, jednak zawsze opiera się na solidnych naukowych podstawach. Prowadzą kosmiczny warsztat, skutecznie reklamując swoje usługi za pomocą gigantycznego banneru: pierwsze słowo złożyli z samych błękitnych olbrzymów, inne zaś utworzyli z pomniejszego drobiazgu gwiezdnego. Swojej pracy oddają się z absolutną pasją i zamiłowaniem, gotowi przyjąć każde, nawet najtrudniejsze i najbardziej absurdalne zlecenie. Czasem spotyka ich czarna niewdzięczność ze strony nieuczciwych klientów, którzy nie potrafią zrozumieć, że "elektryczność, jony, atomy i inne precjoza, używane do budowania maszyn, kosztują jak wszyscy diabli": zdarza się, że - aby uniknąć zapłaty - zleceniodawcy próbują pozbawić Konstruktorów ciągłości obwodów.

ImageDla sławy i potwierdzenia swoich możliwości Trurl z Klapaucjuszem gotowi są przyjąć każde wyzwanie, przestrzegają jednak przy tym niepisanych zasad etyki konstruktorskiej i pilnują, aby ich wynalazki nie służyły dla niegodziwych celów. Jak długo wynalazcy ograniczają się do konstruowania genialnych maszyn oraz spełniania wymyślnych życzeń i fantasmagorii okrutnych królów, odnoszą olśniewające sukcesy: ich techniczna sprawność oraz wiedza nie mają żadnych ograniczeń. Najgłupsza Maszyna Rozumna na Świecie, którą miał nieszczęście popełnić Trurl, jest tylko swego rodzaju wypadkiem przy pracy. Kiedy jednak imają się prac socjo-inżynierskich, mających na celu ulepszenie świata poprzez meliorację warstwy społecznej, skazani są groteskowe klęski.

Image

Trurl z Klapaucjuszem, chociaż zbudowani jak każda normalna inteligentna istota: z kawałków poskręcanej blachy, lamp katodowych, cewek i układów scalonych, objawiają afekty i uczucia, typowe raczej dla Bladawców (inaczej nazywanych ludźmi). Są to dość popędliwe, wybuchowe i impulsywne Maszyny Myślące, które wciąż kłócą się między sobą, krytykują wzajemnie, prześcigają w złośliwościach i za wszelką cenę usiłują udowodnić swoją przewagę w kunsztach inżynieryjnych. Próżni, zazdrośni, zgryźliwi, czasem zwyczajnie małostkowi. W godzinie próby stają jednak bez wahania za sobą, odsuwając na bok ambicje, gotowi narazić się dla przyjaciela na utratę zasilania i zezłomowanie. Ich charaktery pozostają względem siebie komplementarne: Trurl to entuzjasta, robot-gorączka i paliwoda, bez wahania gotów wdać się w każdą, byle dostatecznie intrygującą naukową awanturę. Klapaucjusz stanowi jego kontrapunkt, jest głosem rozsądku, z natury rozważny i sceptyczny, często studzi nadmierny zapał swojego przyjaciela oraz pomaga mu wydostać się z niezliczonych opresji, w jakie nieustannie wpędza Trurla jego nazbyt popędliwa natura. "Świat bez Trurli byłby światem okropnym - pewnie ludzie dalej mieszkaliby w nim w jaskiniach, bo nikt by nie miał dość odwagi, by zabrać się do krzesania ognia. Świat bez Klapaucjuszów byłby jednak nie mniej ponury - bo w nim nikt nie zadawałby Okrucyuszom i Baleryonom pytań, które zwykł zadawać ów cynik i sceptyk". 1