 Dyktanda czyli w jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów. Jest to zbiorek utworów z zupełnie innej rzeczywistości. Powstał w roku 1970 jako pomoc w nauce ortografii, sporządzona dla siostrzeńca żony pisarza, Michała Zycha. Dyktanda, przedrukowane po raz pierwszy w roku 2001 ze starego brulionu, są pełne absurdalnego dowcipu, stanowią też erupcję fantastycznej, czasem okrutnej wyobraźni i można je porównać z rysunkami i tekstami klasyka czarnego humoru, Rolanda Topora. Kto wie, czy nie są to najzabawniejsze utwory napisane przez Lema. Rozśmiesza czytelnika dodatkowo połączenie w tekście nieokiełznanego zmysłu absurdu – i sumiennie zachowywanych walorów użytkowych, bo przecie jakkolwiek dziwaczne rzeczy się tam dzieją, to dzieją się zapisane przez „u”, „ó”, „rz” „ż” itd. nagromadzone ponad zwykłą miarę. |
 Nowe, znacznie poszerzone i uaktualnione wydanie rozmów ze Stanisławem Lemem, które ukazały się w 1987 roku. Tako rzecze... Lem wzbogacono o nowe rozdziały - rozmowy przeprowadzone w 2001 roku, po ataku terrorystycznym na USA, a więc w całkowicie zmienionej sytuacji politycznej świata. Przywrócono wreszcie fragmenty, które nie mogły ukazać się pierwotnie z powodu ingerencji cenzury (np. poświęcone wspomnieniom lwowskim z okresu okupacji sowieckiej oraz dotyczące stanu wojennego). Autor Solaris przedstawia tu swe poglądy i szczegóły biografii. Mówi o dzieciństwie i młodości; o fascynacjach oraz rozczarowaniach lekturowych i filmowych; o historii i „drugim dnie" własnych książek; o problemach współczesności, których dostarcza rozwijająca się coraz szybciej nauka - jak zawsze żywo, przenikliwie i dalekowzrocznie.
zobacz całość |
|
 Opowieść o lwowskim dzieciństwie, wojennej młodości, początkach pisarskiej drogi i pierwszych podróżach, zilustrowana fotografiami z archiwum rodzinnego, przechodzi niepostrzeżenie w refleksję o świecie schyłku minionego wieku, o szansach i zagrożeniach, jakie niesie rozwój biotechnologii, o błędnych drogach kultury, o problemach Polski i przyszłości całego naszego globu. W rozmowie Stanisława Lema z Tomaszem Fiałkowskim, której konwencja skłania do bezpośredniości i wyostrzenia sądów, znalazły odbicie współczesne lęki, irytacje i nadzieje, dylematy etyczne i spory polityczne, ukazane przez pryzmat indywidualnej biografii wielkiego pisarza.
zobacz całość |
 Rasa drapieżców, ostatnia książka Stanisława Lema, zamknięta tekstem, który powstał w lutym 2006, tworzy fascynującą kronikę wydarzeń dwóch minionych lat – tak jak je widział wielki pisarz, do końca z niesłabnącą uwagą i pasją śledzący sprawy świata. Nie był nigdy chłodnym obserwatorem, żywo obchodziło go wszystko, co działo się zarówno na wielkiej scenie ziemskiego globu, jak i na polskim podwórku. Pisał o wojnie w Iraku i zamachach terrorystycznych, o szaleństwach żywiołów i głupocie polityków, o młodej polskiej literaturze i pisarzach zapomnianych. Są tu także dwa pożegnania: Czesława Miłosza i Jana Pawła II; dziś Rasę drapieżców czyta się jak pożegnanie z autorem Solaris. Pożegnanie i ostatnią z Nim rozmowę.
|
|