Serwis lem.pl używa informacji zapisanych za pomocą cookies (tzw. „ciasteczek”) w celach statystycznych oraz w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w Twojej przeglądarce internetowej. Korzystanie z niniejszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci końcowego urządzenia. Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika i przeznaczone są do korzystania z serwisu lem.pl
Trzy wysokości
Trzeba wreszcie wyraźnie powiedzieć, że stopień oryginalności i znaczenia, jaki Lem osiągnął w literaturze fantastycznej jest o tyle bardziej zaskakujący, o ile jego twórczość stanowi zjawisko w polskim pisarstwie współczesnym absolutnie odosobnione. Samotność Lema musi więc znaleźć odpowiednią kompensatę w szczególnej uwadze i życzliwości ze strony krytyki.
Współczesna literatura fantastyczna (zwłaszcza zachodnia) biegnie dwoma skrajnymi nurtami: tzw. science-fiction oraz tzw. fantasy. Można dla obu nurtów znaleźć inne nazwy, bardziej przylegające i po prostu ładniejsze, ale nie to jest ważne. Istotne są zasadnicze różnice, jakie występują między obu nurtami, a które traktuje się albo powierzchownie, lub których wręcz się nie dostrzega.
Science-fiction wywodzi się z literatury Verne'a. Ambicją utworów tego typu jest: w oparciu o możliwie najpełniejszą znajomość współczesnej nauki (a głównie: techniki) przewidzieć materialny, cywilizacyjny kształt przyszłego świata. Autora obowiązuje ścisłość, logika i dopiero na trzecim miejscu — wyobraźnia. Strona artystyczna (w sensie literatury innego typu), a nawet psychologiczna utworu zależy często od szczęśliwego przypadku. Jeśli chodzi o aspiracje filozoficzne, lub zgolą metafizyczne, to są one raczej niepożądane. Lepiej zastąpić je atrakcyjnością perypetii.