Fiasko
( głosowano 31 razy )
Image

Ziemska wyprawa próbuje porozumieć się z cywilizacją odległej planety Kwinty, ale plany te palą na panewce, gdyż Kwintanie bronią się przed kontaktem wszelkimi siłami. Lem niezwykle pomysłowo wyposażył w technikę swych kosmonautów, ale nie pomogło im to w realizacji odwiecznych marzeń ludzkości o wymianie doświadczeń z braćmi w rozumie. Obcość pozostanie więc - jak zawsze u Lema - nieprzenikalna, a ludzie owinięci na wieczność w swoje mitologie.Fiasko, ostatnia jak dotąd powieść Lema, gorzka miejscami i pesymistyczna, podsumowuje najistotniejsze wątki jego pisarstwa.

Recenzje
Dodaj Szukaj
Fiasko
Wojciech Aniszewski (213.134.189.xxx) 2009-01-25 17:16:44

Mój egzemplarz "Fiaska" znalazłem kiedyś na półce w pewnym opuszczonym domu. Była zima, czytywałem w autobusach, przy białej poświacie świetlówek, mając za oknem ciemność. Od pierwszych stron pochłonięty opisem ultra-polarnych, ginących w mroku zakątków metanowego Lasu Birnam, nie ocknąłem się z tego snu aż do ostatnich stron. Czytając wyglądałem przez okna pojazdu jakby w nadziei, że wśród czerni dostrzegę maszynę kroczącą, w której zaginął legendarny komandor Pirx.
Patrząc w rozgwieżdzone niebo możemy ulec złudzeniu, iż Wszechświat jest pełen gwiazd - to dlatego, że nasz mózg pomija niewidoczny dla siebie dystans, który przekracza połączoną wyobraźnię wszystkich ludzi. Ziemia jednakże jest nieważką łupinką maku we wszechoceanie nicości. Tak samo statek, którym podróżują bohaterowie "Fiaska", mimo iż jest najszybciej poruszającym się obiektem w dziejach Ludzkości, i zawiera- poza pilotami, medykami, naukowcami i zakonnikiem - najdoskonalszy w jej dziejach superkomputer, jest niczym zarówno w obliczu otaczającego go ogromu, jak i wobec zadania, które czeka załogę. Wyzwanie to - kontakt międzycywilizacyjny - było zawsze dla Lema swoistym raison d' etre. I dopiero w tej właśnie, swojej ostatniej powieści 'rozliczył' się z nim w sposób tak ostateczny i bezlitośnie logiczny, jak piękny. Dokonał przy tym nawet więcej - jego fabuła dała odpór banalizującemu emocje scjentystycznemu językowi, a sylwetki głównych postaci uderzają autentyzmem i brakiem entuzjastycznego patosu. Przede wszystkim jednak książka urzeka przejmującym klimatem samotności, jaką można odczuć tylko wobec kosmosu. I to zarówno jeśli chodzi o uczucia jednostki, jak i całego gatunku, poszukującego podobnych sobie z determinacją godną lepszej sprawy.
Arcydzieło Mistrza!
Jan Justyna (83.10.84.xxx) 2010-12-23 16:17:48

"Fiasko" czytałem już dość dawno, ale pamiętam dużo szczegółów, a przede wszystkim swoiście "lemowski" klimat tej powieści. To jakby ukoronowanie twórczości beletrystycznej Lema. Powieść imponuje ponadto szalonym rozmachem, zabiera nas - czytelników na spotkanie z nieznanym. Jednocześnie ta powieść jest dla mnie czymś w rodzaju apoteozy pewnego zdrowego pesymizmu, również nie obcego innym powieściom Autora, którego kulminacją jest ostatni akord powieści. Lem swoim zwyczajem w pewnym sensie sprowadza nas na ziemię i... chwała Mu za to!
Napisz recenzję
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
yaskier.pl