Cyberiada
( głosowano 42 razy )

ImageCyberiada i Bajki robotów to zabawny melanż tradycyjnej baśni i literatury science fiction, z konstruktorami w roli czarowników i cudami, które są tam tylko niebywale rozwiniętą inżynierską sprawnością. Ale chciwi, okrutni, żądni władzy królowie przyszli już z naszej rzeczywistości. Tak samo jak pośród nas, żyją tam naiwni uzdrawiacze świata, którzy sądzą, że starczy jednego pomysłu, aby zbawić ludzkość. W państwach robotów nic z tego nie wychodzi; podobnie — powiada Lem — byłoby i u nas, bo zło, tak jak i (na szczęście) dobro, nie daje się ze świata wykorzenić. Dlatego też bajki będziemy sobie opowiadać zawsze.

Recenzje
Dodaj Szukaj
Przypadek
Laureline (213.134.189.xxx) 2008-10-28 18:53:01

Na jednym z wykładów rozmawialiśmy o przypadku. Prowadzący ów wykład profesor zapytał, czy możliwym jest aby na złomowisku w wyniku podmuchu wiatru powstał Boeing 787. Na sali zapanowała konsternacja. Zadowalającą odpowiedź na to pytanie można znaleźć właśnie w "Cyberiadzie", gdzie wyrzucony z rakiety pęknięty garnek jest przyczyną pojawienia się świadomości. Czysty przypadek. To prześmiewczy punkt widzenia na celowość stworzenia, którego podmiot wszystkie swoje cechy postrzega jako idealne, zdeterminowane w procesie ewolucji do tego, żeby przyjęły obecny kształt. Nic bardziej mylnego! Tak więc autor pod przykrywką humorystycznego opowiadania podkreśla, że jesteśmy jedynie wypadkową wielu czynników, której istnienia ani obecnej formy nie dało się z góry przewidzieć ("Bajka o trzech maszynach opowiadających króla Genialona").

Oczywiście powyższa kwestia jest tylko jedną z wielu poruszonych w książce, jednak nie sposób byłoby wymienić tu wszystkie. Przykładowo wspomnę jeszcze, że czytelnik dowie się z lektury na ile sposobów przedstawia się nieistnienie, co wcale nie jest tak jednoznaczne, jakby mogło się w pierwszej chwili wydawać ("Wyprawa trzecia, czyli smoki prawdopodobieństwa") oraz przeczyta o prawie serii, zgodnie z którym zjawiska mało prawdopodobne występują grupami ("Edukacja Cyfrania").

Przy czym "Cyberiadę" można odebrać na dwa sposoby. Po pierwsze można potraktować ją jako zbiór wesołych opowiadań, albo, wydaje mi się, zgodnie z zamierzeniem autora odczytywać je jako bajki z morałem, które pod płaszczykiem humoru przemycają wiele prawd o otaczającym nas świecie. W każdym razie gorąco polecam, spośród dzieł Lema "Cyberiada" to jedna z obowiązkowych pozycji do przeczytania.
Ostateczna granica
Q (83.10.215.xxx) 2008-11-06 15:46:51

Fantastykę naukową cechuje gigantyzm. Statek kosmiczny Enterprise zagina czasoprzestrzeń z silą zdolną wpędzić w kompleksy Augusta Mocnego. U Asimova i Lucasa ścierają się kosmiczne armady wielkich jak miasta statków. Sawyer każe swoim bohaterom uprawiać temporalną "żonglerkę" gwiazdami dla zatrzymania entropii Wszechświata. Van Vogt straszy potworem wielkim jak galaktyka.

Wszystko to jest na swój sposób zajmujące jednak nie ma (poza ludycznym) szczególnego sensu. Co jednak się stanie gdy ktoś postanowi stworzyć coś gigantyczniejszego niż wszyscy wymienieni autorzy, a doda do tej gigantomanii sens? Odpowiedzi udziela "Cyberiada". Mamy tam robota-wielkoluda, z którego rozpadu narodził się nasz Wszechświat, mamy zapalanie gwiazd jako efekt hobbystycznej inżynierskiej działalności, mamy pierwowzór Terminatora T-1000 (obdarzony w dodatku większym pomyślunkiem), mamy najdziwniejsze planety i ich (maszynowych, lecz dziwnie ludzkich) mieszkańców. Nad tym wszystkim zaś unosi się złowrogi cień bladawców, prawie-demonów tego świata... ludzi. A zatem space opera ostateczna? Kosmiczna bajka ponad wszelkie kosmiczne bajki? Tak, jednak na tym baśniowym (raz potraktowanym b. pretekstowo, raz zaskakującym oryginalnością pomysłów) tle rozgrywają się historie dotykające najtrudniejszych dylematów (a może dyLEMatów?), zarówno tych odwiecznych, które ludzkość stawia sobie odkąd pierwsza małpa zlazła z drzewa, jak i tych, które zrodziły się na naszych oczach w obliczu postępu naukowo-technicznego.

Można więc czytać "Cyberiadę" (z "Bajkami robotów", "Powtórką" etc.) dla ogromu jej wizji, można ją czytać, by po napawać się urodą lemowego stylu. Ale można i po to by poznać odpowiedź (brzmiącą często, że odpowiedzi... nie ma), na najtrudniejsze pytania.

I zawsze świetnie się bawić.
Napisz recenzję
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
yaskier.pl