Katar to powieść jak gdyby „kryminalna" — bo chodzi w niej o rozwiązanie zagadki serii tajemniczych zgonów, które przydarzają się klientom neapolitańskich zakładów kąpielowych. Bohater książki, amerykański kosmonauta na przedwczesnej, z powodu alergii, emeryturze, próbuje rozwikłać dylemat. Wplątuje się w szereg niezwykłych przygód, ale na koniec okazuje się, że najważniejsza z nich to przygoda poznającego umysłu, który musi wytyczyć sobie drogę w chaosie tysięcy zdarzeń dzisiejszego świata.
Stanisław Lem 1921-2006
Serwis lem.pl używa informacji zapisanych za pomocą cookies (tzw. „ciasteczek”) w celach statystycznych oraz w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w Twojej przeglądarce internetowej. Korzystanie z niniejszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci końcowego urządzenia. Pliki cookies stanowią dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, które przechowywane są w urządzeniu końcowym Użytkownika i przeznaczone są do korzystania z serwisu lem.pl
Przypadek i ład

Przystępując do pisania autobiografii świadom jestem dwóch przeciwstawnych sił powodujących moją ręką. Jedną z tych skrajności jest przypadek, drugą kształtujący życie porządek. Czyżby wszystko, co sprawiło, że przyszedłem na świat i przetrwałem, pomimo że wielokrotnie groziła mi śmierć, aby w końcu zostać pisarzem - i to jeszcze takim, który nieustannie stara się godzić ze sobą sprzeczne elementy realizmu i fantastyki - może być postrzegane wyłącznie jako rezultat niezliczonej ilości przypadków? A może jednak zadziałała jakaś predestynacja - nie w formie nadprzyrodzone mojry, nie skrystalizowana w los kiedy leżałem jeszcze w kołysce, lecz gdzieś we mnie kiełkująca - powiedzmy w mym genetycznym dziedzictwie, jak przystało na agnostyka i empiryka?

