{"id":509,"date":"2016-10-05T13:47:15","date_gmt":"2016-10-05T11:47:15","guid":{"rendered":"http:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/?p=509"},"modified":"2016-10-05T16:17:04","modified_gmt":"2016-10-05T14:17:04","slug":"tajne-przejscie-do-krolestwa-krasnoludkow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/tajne-przejscie-do-krolestwa-krasnoludkow\/","title":{"rendered":"Tajne przej\u015bcie do kr\u00f3lestwa krasnoludk\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Przedstawiamy wywiad z Tomaszem Lemem, jaki ukaza\u0142 si\u0119 w j\u0119zyku ukrai\u0144skim w\u00a0gazecie\u00a0&#8222;Ekspres&#8221; ze Lwowa.<\/p>\n<p><strong><a href=\"http:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/Stanislaw_Lem_z_synem_i_kalasznikowem_1973.jpg\"><img loading=\"lazy\" class=\"alignright size-medium wp-image-511\" src=\"http:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/Stanislaw_Lem_z_synem_i_kalasznikowem_1973-179x300.jpg\" alt=\"stanislaw lem z_synem 1973\" width=\"179\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/Stanislaw_Lem_z_synem_i_kalasznikowem_1973-179x300.jpg 179w, https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/Stanislaw_Lem_z_synem_i_kalasznikowem_1973-768x1286.jpg 768w, https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/Stanislaw_Lem_z_synem_i_kalasznikowem_1973-611x1024.jpg 611w, https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/Stanislaw_Lem_z_synem_i_kalasznikowem_1973.jpg 824w\" sizes=\"(max-width: 179px) 100vw, 179px\" \/><\/a><\/strong><\/p>\n<p><strong>Bogdan Bondarenko: Panie Tomaszu, 12 wrze\u015bnia przypada\u00a095 rocznica\u00a0urodzin waszego ojca. Czy Stanis\u0142aw Lem lubi\u0142 obchodzi\u0107 swoje urodziny? Zaprasza\u0142 go\u015bci do domu czy obchodzi\u0142 urodziny w rodzinnym gronie? Kt\u00f3re urodziny, by\u0107 mo\u017ce z jakiego\u015b szczeg\u00f3lnego powodu, zapad\u0142y Panu w pami\u0119\u0107?<\/strong><\/p>\n<p>Urodziny ojca sprowadza\u0142y si\u0119 do rodzinnej kolacji, w kt\u00f3rej przewa\u017cnie uczestniczy\u0142 najserdeczniejszy przyjaciel ojca, pisarz Jan J\u00f3zef Szczepa\u0144ski. Potem panowie zamykali si\u0119 u ojca w gabinecie; w wyj\u0105tkowych okoliczno\u015bciach wolno mi by\u0142o im towarzyszy\u0107. By\u0142o to wielkie \u015bwi\u0119to tak\u017ce dlatego, \u017ce cz\u0119stowano mnie wod\u0105 mineraln\u0105 (w zakurzonej szklance z barku ojca). Prze\u017cywa\u0142em w\u00f3wczas okres fascynacji motoryzacj\u0105 i ca\u0142ymi dniami przesiadywa\u0142em u zaprzyja\u017anionego mechanika w gara\u017cu, tote\u017c ojciec zapewne chcia\u0142 poszerzy\u0107 moje horyzonty (panowie rozmawiali o literaturze i sytuacji \u015brodowiska literackiego w czasach Gierka). Z drugiej strony moja obecno\u015b\u0107 by\u0142a niewskazana z uwagi na to, co m\u00f3g\u0142bym potem powt\u00f3rzy\u0107 w szkole.<\/p>\n<p>Wyj\u0105tkowe by\u0142y urodziny osiemdziesi\u0105te, ich organizatorem by\u0142o Wydawnictwo Literackie. Zaplanowano je niefortunnie na 11 wrze\u015bnia 2001. W trakcie wspania\u0142ej uroczysto\u015bci, urz\u0105dzonej z wielk\u0105 pomp\u0105, dosz\u0142y nas wie\u015bci o atakach terrorystycznych w USA \u2014 z powodu tej tragedii uroczysto\u015b\u0107 zosta\u0142a \u201ewygaszona\u201d, a jej cz\u0119\u015b\u0107 artystyczna stonowana.<\/p>\n<p><strong>Swego czasu mia\u0142em zaszczyt przeprowadzi\u0107 z Pana\u00a0ojcem d\u0142u\u017cszy\u00a0wywiad. On wtedy powiedzia\u0142 takie zdanie: \u201ePisz\u0119 ksi\u0105\u017cki, bo nic nie robi\u0107 jest strasznie nudno\u201d. Czy mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce jego egzystencj\u0105 kierowa\u0142o pragnienie \u017cy\u0107 \u201enie nudno\u201d?<\/strong><\/p>\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce g\u0142\u00f3wn\u0105 motywacj\u0105 ojca do pisania by\u0142a ciekawo\u015b\u0107; ksi\u0105\u017cki w gruncie rzeczy pisa\u0142 dla siebie, tzn. sam od siebie chcia\u0142 si\u0119 r\u00f3\u017cnych rzeczy dowiedzie\u0107. Fundamentalne pytania filozoficzne, na kt\u00f3re by\u0107 mo\u017ce nigdy nie poznamy satysfakcjonuj\u0105cych odpowiedzi, pr\u00f3bowa\u0142 prezentowa\u0107 w taki spos\u00f3b, \u017ceby\u015bmy albo ujrzeli je w innym \u015bwietle, albo dowiedzieli si\u0119 czego\u015b nowego o nas samych.<br \/>\n<!--more--><br \/>\n<strong>Pan si\u0119 urodzi\u0142, je\u017celi si\u0119 nie myl\u0119, gdy ojciec mia\u0142 47 lat. M\u00f3wi\u0105, \u017ce p\u00f3\u017ane\u00a0dzieci rodzice bardzo rozpieszczaj\u0105 i bywaj\u0105\u00a0wobec nich nadopieku\u0144czy. A jak by\u0142o w Pana przypadku?<\/strong><\/p>\n<p>Ojciec rzeczywi\u015bcie rozpieszcza\u0142 mnie w dzieci\u0144stwie kupuj\u0105c mi niezliczone ilo\u015bci zabawek. Z perspektywy czasu my\u015bl\u0119, \u017ce moje pojawienie si\u0119 na \u015bwiecie pe\u0142ni\u0142o tak\u017ce funkcj\u0119 listka figowego \u2014 ojciec bardzo lubi\u0142 zabawki i ju\u017c jako doros\u0142y cz\u0142owiek, a na dekad\u0119 przed moim przyj\u015bciem na \u015bwiat, kupowa\u0142 je regularnie: modele kolejek, nakr\u0119cane roboty, modele samochod\u00f3w, samolot\u00f3w, piszcz\u0105cy banan, pozytywki. Po\u015bwi\u0119ca\u0142 mi te\u017c sporo czasu, zw\u0142aszcza we wczesnym dzieci\u0144stwie, cho\u0107 do jego gabinetu nie zawsze mo\u017cna by\u0142o wej\u015b\u0107, bo czasami przezornie zamyka\u0142 si\u0119 na klucz. Ale je\u015bli si\u0119 to uda\u0142o, na biurku wy\u015bcie\u0142anym zielonym suknem grywali\u015bmy w pche\u0142ki, skonstruowali\u015bmy miniaturow\u0105 kolejk\u0119 linow\u0105, silnik elektryczny (ojciec w\u0142asnor\u0119cznie nawija\u0142 kabel na cewk\u0119), puszczali\u015bmy latawce. Ogl\u0105dali\u015bmy albumy z fotografiami gwiazd i planet, ojciec rysowa\u0142 wulkany, projektowa\u0142 pojazdy nap\u0119dzane psami i kotami (pies, kt\u00f3remu ukazywano kota w klatce, s\u0142u\u017cy\u0142 za nap\u0119d). Na kartk\u0119 papieru wysypywali\u015bmy opi\u0142ki \u017celazne i przyk\u0142adali\u015bmy od spodu magnes, kt\u00f3ry wprawia\u0142 te\u017c w ruch sztuczn\u0105 much\u0119. Nakr\u0119cali\u015bmy chodz\u0105ce roboty albo rosyjsk\u0105 pozytywk\u0119 ukryt\u0105 w zapalniczce, wygrywaj\u0105c\u0105 \u201e\u041f\u0443\u0441\u0442\u044c \u0432\u0441\u0435\u0433\u0434\u0430 \u0431\u0443\u0434\u0435\u0442 \u0441\u043e\u043b\u043d\u0446\u0435\u201d. Zapalniczk\u0119 oczywi\u015bcie tak\u017ce zapalali\u015bmy, potem kompasem sprawdzali\u015bmy, czy p\u00f3\u0142noc znajduje si\u0119 tam, gdzie poprzedniego dnia, a na koniec na d\u0142ugiej nitce rozkr\u0119cali\u015bmy \u017cyroskop i przygl\u0105dali\u015bmy si\u0119 jego zachowaniu pozornie sprzecznemu z prawami fizyki.<\/p>\n<p><strong>C\u00f3rka Astrid Lindgren, Karen, opowiada\u0142a mi podczas wywiadu, \u017ce kiedy\u015b zachorowa\u0142a na zapalenie p\u0142uc, i matka ka\u017cdego wieczora wymy\u015bla\u0142a dla niej historie o niegrzecznej rudej dziewczynce. Tak powsta\u0142a s\u0142ynna Pippi Po\u0144czoszanka. A czy jakie\u015b powie\u015bci powsta\u0142y dzi\u0119ki Tomaszowi Lemowi?<\/strong><\/p>\n<p>Nad \u0142\u00f3\u017ckiem w pokoju mamy (i moim) wisia\u0142 obraz przedstawiaj\u0105cy bukiet w kt\u00f3rym wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 du\u017cy, r\u00f3\u017cowy kwiat. Kiedy chorowa\u0142em, a zdarza\u0142o si\u0119 to cz\u0119sto, bo od dziecka cierpia\u0142em na astm\u0119, ojciec przychodzi\u0142 do mnie i opowiada\u0142 bajki o krasnoludkach. Tajnym przej\u015bciem do ich kr\u00f3lestwa by\u0142 w\u0142a\u015bnie ten r\u00f3\u017cowy kwiat. Krasnoludki walczy\u0142y ze smokami, podr\u00f3\u017cowa\u0142y po \u015bwiecie balonem albo \u0142odzi\u0105 podwodn\u0105. Historie te stanowi\u0142y do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105cy maria\u017c: bohaterowie typowych bajek pos\u0142ugiwali si\u0119 technik\u0105 rodem z powie\u015bci Verne\u2019a. Tote\u017c w pewnym sensie historie te stanowi\u0142y bardzo odleg\u0142e echa \u201eCyberiady\u201d, \u0142\u0105cz\u0105cej elementy typowej bajki ze sztafa\u017cem cybernetycznym.<\/p>\n<p><strong>Czyta\u0142em, \u017ce ojciec pana by\u0142 \u201eskowronkiem\u201d \u2013 wcze\u015bnie k\u0142ad\u0142\u00a0si\u0119 spa\u0107, a przed \u015bwitem wstawa\u0142 i m\u00f3g\u0142 zacz\u0105\u0107 prace nad now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105. Jaki by\u0142 prawdziwy harmonogram jego dnia? Przynajmniej ostatnimi laty\u2026<\/strong><\/p>\n<p>\u201eHarmonogram\u201d wczesnego wstawania wymusza\u0142 na ojcu zegar biologiczny (odziedziczy\u0142em po nim sk\u0142onno\u015b\u0107 do wczesnego wstawania \u2014 oko\u0142o pi\u0105tej rano, czasami jeszcze wcze\u015bniej). I nie zmieni\u0142o si\u0119 to do p\u00f3\u017anej staro\u015bci. Z jednej strony kilka godzin \u015bwi\u0119tego spokoju pod jednym dachem z \u017con\u0105, te\u015bciow\u0105, synem i dwoma psami by\u0142o chyba niezb\u0119dne, \u017ceby napisa\u0107 cokolwiek. Rewersem takiego stanu rzeczy by\u0142a pora o kt\u00f3rej ojciec k\u0142ad\u0142 si\u0119 spa\u0107 \u2014 zazwyczaj znika\u0142 u siebie oko\u0142o \u00f3smej wieczorem, co niekt\u00f3rym go\u015bciom trudno by\u0142o wyt\u0142umaczy\u0107. Od najwcze\u015bniejszych godzin rannych dochodzi\u0142 z jego pokoju stukot maszyny do pisania, kt\u00f3ry by\u0142 d\u017awi\u0119kiem koj\u0105co-usypiaj\u0105cym. Raz tylko ojciec bardzo wcze\u015bnie rano przyszed\u0142 do naszej sypialni, \u017ceby obudzi\u0107 mam\u0119 i mnie: z Wolnej Europy dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce w Polsce wprowadzono stan wojenny.<\/p>\n<p><strong>Rzeczywi\u015bcie,\u00a0podczas naszego spotkania w Waszym domu, zobaczy\u0142em w gabinecie na stole maszyn\u0119 do pisania. Pana ojciec nie wstydzi\u0142 si\u0119 m\u00f3wi\u0107, \u017ce preferuje j\u0105, a nie komputer. Czy on do ko\u0144ca pracowa\u0142 \u201epo staremu\u201d?<\/strong><\/p>\n<p>Ojciec nigdy nie zasiad\u0142 za klawiatur\u0105 komputera na tyle d\u0142ugo, aby nauczy\u0107 si\u0119 nim pos\u0142ugiwa\u0107, cho\u0107 pr\u00f3by, \u017ceby go do tego nak\u0142oni\u0107, trwa\u0142y kilka lat. Kiedy\u015b go nie rozumia\u0142em, teraz wydaje mi si\u0119 to w jakim\u015b sensie naturalne: skoro ulubiony Remington by\u0142 dostatecznie dobry, \u017ceby napisa\u0107 na nim \u201eSolaris\u201d, po co zast\u0119powa\u0107 go czym\u015b tak nietrwa\u0142ym i kapry\u015bnym? W podesz\u0142ym wieku felietony ojciec dyktowa\u0142 sekretarzowi Wojciechowi Zemkowi. Bywa\u0142 zniecierpliwiony tempem, w jakim sekretarz wystukiwa\u0142 litery \u2014 z powodu wrodzonej niecierpliwo\u015bci widocznie spodziewa\u0142 si\u0119 sprawno\u015bci stenotypisty. Dyktowanie rodzi\u0142o takie mniej wi\u0119cej dialogi:<br \/>\n&#8211; Nie ma takiego s\u0142owa &#8211; nie\u015bmia\u0142o zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 sekretarz s\u0142ysz\u0105c kolejny neologizm podyktowany przez mistrza, podkre\u015blony na ekranie na czerwono przez automatyczny s\u0142ownik.<br \/>\n\u2014 Nie ma? \u2014 powt\u00f3rzy\u0142 ojciec z kiepsko skrywanym zniecierpliwieniem. \u2014 To B\u0118DZIE \u2014 doda\u0142 z naciskiem.<\/p>\n<p><strong>Jakie cechy, by\u0107 mo\u017ce, niepostrzegalne na pierwszy rzut oka, charakteryzowa\u0142y\u00a0Pana\u00a0ojca i uwidacznia\u0142y si\u0119\u00a0podczas jakich\u015b wydarze\u0144 czy wypadk\u00f3w?<\/strong><\/p>\n<p>Ojciec \u201eoficjalny\u201d wydawa\u0142 mi si\u0119 zawsze zupe\u0142nie taki sam jak \u201eprywatny\u201d \u2014 by\u0142 zarazem bezgranicznie poczciwy, ale \u0142atwo si\u0119 irytowa\u0142. W\u0142a\u015bnie ta druga cecha przyprawi\u0142a mu \u201eg\u0119b\u0119\u201d w tym sensie, \u017ce przynajmniej niekt\u00f3rzy dziennikarze czy fotografowie bywali zatrwo\u017ceni jego zachowaniem. Skoro ekipa filmowa obieca\u0142a, \u017ce wywiad zacznie si\u0119 za kwadrans, a po p\u00f3\u0142 godzinie sprz\u0119t nie by\u0142 jeszcze ustawiony, by\u0142o niemal pewne, \u017ce z ust ojca padnie jaka\u015b k\u0105\u015bliwa uwaga. Albo we\u017amy tak\u0105 sytuacj\u0119:<\/p>\n<p>\u2014 Przepraszam \u2014 m\u00f3wi nie\u015bmia\u0142o operator d\u017awi\u0119ku, przerywaj\u0105c ojcu d\u0142ugi wyw\u00f3d. \u2014 Ostatnie zdanie \u017ale si\u0119 nagra\u0142o. Za oknem szczeka\u0142 pies. Czy m\u00f3g\u0142by pan je powt\u00f3rzy\u0107?<br \/>\n\u2014 Co prosz\u0119?<br \/>\n\u2014 Prosz\u0119, \u017ceby pan powt\u00f3rzy\u0142 ostatnie zdanie.<br \/>\n\u2014 A o czym m\u00f3wi\u0142em?<br \/>\n\u2014 Ostatnie zdanie zaczyna\u0142o si\u0119 od s\u0142owa \u201eliteratura\u201d.<br \/>\n\u2014 Chce pan, \u017cebym powiedzia\u0142: \u201eliteratura\u201d? Prosz\u0119 bardzo: LITERATURA! \u2014 Po czym bez zaj\u0105knienia ojciec wyg\u0142asza zdanie, kt\u00f3rego pierwszym s\u0142owem rzeczywi\u015bcie by\u0142a \u201eliteratura\u201d. Ale ju\u017c na zupe\u0142nie inny temat\u2026<\/p>\n<p><strong>W jednym z wywiad\u00f3w Pan powiedzia\u0142: &#8222;Ojciec by\u0142 du\u017cym dzieckiem i mo\u017ce nawet mia\u0142 tego \u015bwiadomo\u015b\u0107&#8230;&#8221; Na ile to komplikowa\u0142o codzienne \u017cycie?<\/strong><\/p>\n<p>Nasza sytuacja rodzinna by\u0142a nietypowa w tym sensie, \u017ce od p\u00f3\u017anego dzieci\u0144stwa to raczej ojciec by\u0142 dzieckiem w rodzinie, a nie ja \u2014 mam na my\u015bli warstw\u0119 czysto psychologiczn\u0105. Tak, jakby mama mia\u0142a dw\u00f3ch syn\u00f3w, przy czym ja by\u0142em tym starszym, kt\u00f3ry m\u0142odszemu ust\u0119puje i wybacza post\u0119pki typowe dla m\u0142odzie\u0144czego braku samokontroli itp. Nie twierdz\u0119, \u017ce funkcjonowa\u0142o to bezproblemowo. Ale bior\u0105c pod uwag\u0119 ca\u0142e spektrum mo\u017cliwych dziwactw ludzi wielkich ojciec plasowa\u0142 si\u0119 w jego naj\u0142agodniejszych rejonach.<\/p>\n<p><strong>Czy pan Stanis\u0142aw naprawd\u0119 by\u0142 wielbicielem s\u0142odyczy, mimo zakazu lekarzy?<\/strong><\/p>\n<p>To prawda; Ojciec uwielbia\u0142 s\u0142odycze w niemal ka\u017cdej postaci. Najwspanialsza by\u0142a cha\u0142wa, ale nie gardzi\u0142 te\u017c marcepanem w czekoladzie, albo sam\u0105 czekolad\u0105. Cukrzyca teoretycznie powinna by\u0142a nieco poskromi\u0107 t\u0119 nami\u0119tno\u015b\u0107, ale tak si\u0119 nie sta\u0142o i jeszcze kilka lat po jego \u015bmierci znajdowali\u015bmy w domu zachomikowane s\u0142odycze. A kiedy do starego domu rodzic\u00f3w wprowadzili si\u0119 nowi lokatorzy i w ramach remontu zdemontowali p\u00f3\u0142ki po ksi\u0105\u017ckach \u2014 na \u015brodek pokoju zza rega\u0142\u00f3w wysypa\u0142a si\u0119 g\u00f3ra papierk\u00f3w po cukierkach.<\/p>\n<p><strong>Jego wielk\u0105 pasj\u0105 by\u0142y samochody. Jaki pan Stanis\u0142aw by\u0142 za k\u00f3\u0142kiem\u00a0\u2013 ryzykownym kierowc\u0105 czy odwrotnie, bardzo ostro\u017cnym? Cz\u0119\u015bciowo pisze Pan o tym w swojej ksi\u0105\u017cce \u201eAwantury na tle powszechnego ci\u0105\u017cenia\u201d\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Ojciec by\u0142 kierowc\u0105 obdarzonym temperamentem, kt\u00f3ry jednocze\u015bnie z g\u00f3ry \u201ezak\u0142ada\u0142\u201d przebieg rozmaitych sytuacji na drodze \u2014 np. \u017ce podczas wyprzedzania przed \u201e\u015blepym\u201d zakr\u0119tem nikt nie nadjedzie z naprzeciwka. Z perspektywy czasu jego za\u0142o\u017cenia okaza\u0142y si\u0119 trafne o tyle, \u017ce nie doprowadzi\u0142y do kraksy, ale zawdzi\u0119czamy to raczej temu, \u017ce w latach 70. na polskich drogach panowa niewielki ruch samochodowy \u2014 a nie profetycznym zdolno\u015bciom ojca. Z czas\u00f3w kiedy we Lwowie pracowa\u0142 w warsztacie samochodowym wyni\u00f3s\u0142 zami\u0142owanie do motoryzacji, kt\u00f3re okazywa\u0142o si\u0119 zbawiennie w sytuacjach rodzinno-towarzyskich, szczeg\u00f3lnie w m\u0119skim gronie, kiedy interlokutorzy nie interesowali si\u0119 literatur\u0105, ewolucj\u0105, genez\u0105 nasz\u0105 i wszech\u015bwiata \u2014 o transcendencji ju\u017c nie wspominaj\u0105c. Wtedy mo\u017cna by\u0142o do woli rozprawia\u0107 o korbowodach, dyferencja\u0142ach i ga\u017anikach.<\/p>\n<p><strong>Na koniec jeszcze jeden cytat z tej naszej rozmowy z Waszym ojcem: \u201eOwszem, trzeba u\u015bwiadamia\u0107, \u017ce \u017cycie tak czy inaczej podchodzi do ko\u0144ca. Nikt nie jest nie\u015bmiertelny, &#8211; powiedzia\u0142 pan Lem i doda\u0142 ju\u017c z u\u015bmiechem, &#8211; chocia\u017c bycie nie\u017cyj\u0105cym ma tak\u017ce i pozytywne strony \u2013 spok\u00f3j, \u017cadnych problem\u00f3w!\u201d On zmar\u0142 w wieku 84 lat w szpitalu\u2026<\/strong><\/p>\n<p>Zgadzam si\u0119 z wizj\u0105 \u201epo\u015bmiertnego spokoju i braku problem\u00f3w\u201d, ale wydaje mi si\u0119, \u017ce szpital nie jest dobrym miejscem do rozstawania si\u0119 z tym \u015bwiatem; obowi\u0105zuj\u0105cy obecnie paradygmat sk\u0142ania szpitale do podejmowania \u2014 z najszczytniejszych pobudek \u2014 dzia\u0142a\u0144 daremnych.<\/p>\n<p><strong>Panie Tomaszu, czy nie ma\u00a0Pan\u00a0dzi\u015b takiego uczucia, \u017ce pana ojciec wyszed\u0142 do miasta za nowymi gazetami i za p\u00f3\u0142 godziny wr\u00f3ci?<\/strong><\/p>\n<p>Mam nadziej\u0119, \u017ce z czasem uda mi si\u0119 w sobie takie uczucie wywo\u0142a\u0107, bo wci\u0105\u017c mam przed oczami szpitalne sceny. Ale czasami \u0142api\u0119 si\u0119 na tym, \u017ce kupuj\u0105c now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 prze\u017cywam dylemat, kt\u00f3ry trwa u\u0142amek sekundy zanim u\u015bwiadomi\u0119 sobie jego absurd: czy najpierw potajemnie przeczyta\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119, a potem zanie\u015b\u0107 ojcu, czy od razu mu j\u0105 da\u0107 ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce pr\u0119dko jej nie zobacz\u0119, zw\u0142aszcza je\u015bli si\u0119 zawieruszy w bibliotece o wysokim wsp\u00f3\u0142czynniku entropii.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przedstawiamy wywiad z Tomaszem Lemem, jaki ukaza\u0142 si\u0119 w j\u0119zyku ukrai\u0144skim w\u00a0gazecie\u00a0&#8222;Ekspres&#8221; ze Lwowa. Bogdan Bondarenko: Panie Tomaszu, 12 wrze\u015bnia przypada\u00a095 rocznica\u00a0urodzin waszego ojca. Czy Stanis\u0142aw Lem lubi\u0142 obchodzi\u0107 swoje urodziny? Zaprasza\u0142 go\u015bci do domu czy obchodzi\u0142 urodziny w rodzinnym &hellip; <a href=\"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/tajne-przejscie-do-krolestwa-krasnoludkow\/\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[84],"tags":[83],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/509"}],"collection":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=509"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/509\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":515,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/509\/revisions\/515"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=509"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=509"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=509"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}