{"id":106,"date":"2008-07-09T17:39:01","date_gmt":"2008-07-09T15:39:01","guid":{"rendered":"http:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/?p=106"},"modified":"2015-07-09T17:44:33","modified_gmt":"2015-07-09T15:44:33","slug":"korzenie-drrama-wieloaktowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/korzenie-drrama-wieloaktowe\/","title":{"rendered":"Korzenie &#8211; drrama wieloaktowe"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"http:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/07\/stalin.jpg\"><img loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/07\/stalin-211x300.jpg\" alt=\"lem korzenie sztuka o stalinie\" width=\"211\" height=\"300\" class=\"alignleft size-medium wp-image-199\" srcset=\"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/07\/stalin-211x300.jpg 211w, https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/07\/stalin.jpg 600w\" sizes=\"(max-width: 211px) 100vw, 211px\" \/><\/a>Groteskowa jednoakt\u00f3wka w stylu Witkacego, prze\u015bmiewcza i szydercza, napisana pod koniec lat czterdziestych. Pisarz odczytywa\u0142 dramat w prywatnym gronie, wcielaj\u0105c si\u0119 w poszczeg\u00f3lne postacie. By\u0142a to forma odreagowania socrealizmu oraz literackiej rozrywki, ale w czasach Stalinowskich taka zabawa mog\u0142a by\u0107 \u015bmiertelnie niebezpieczna. Tekst sztuki zosta\u0142 przez Stanis\u0142awa Lema tak skutecznie ukryty, \u017ce przez nast\u0119pne pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat &#8211; pomimo intensywnych prac poszukiwawczych &#8211; nie uda\u0142o si\u0119 go odnale\u017a\u0107. &#8222;Korzenie&#8221; wyp\u0142yn\u0119\u0142y dopiero w dwa lata po \u015bmierci pisarza, schowane g\u0142\u0119boko na dnie maszynopisu innego niewydanego utworu, zatytu\u0142owanego &#8222;Sknocony krymina\u0142&#8221;. Lem mia\u0142 zwyczaj starannego palenia wszystkich tekst\u00f3w, z kt\u00f3rych nie by\u0142 zadowolony. &#8222;Sknocony krymina\u0142&#8221; unikn\u0105\u0142 tego losu tylko dlatego, \u017ce pe\u0142ni\u0142 rol\u0119 kamufla\u017cu dla sztuki o Stalinie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p><strong>Osoby:<\/strong><\/p>\n<p><strong>Dementij Psichow Bartu\u0142ychtimuszenko <\/strong>lat 42, dyrektor fabryki sody kiszonej, bolszewik z odchyleniem<\/p>\n<p><strong>Awdotia Niedonogina-Praksywcichina <\/strong>\u017cona takowego<\/p>\n<p><strong>Jegor Niedow\u0142azow <\/strong>lat 49, sprzedawca lod\u00f3wek<\/p>\n<p><strong>Warfa\u0142amotwiej Niedorozwojkin <\/strong>lat 25, literat<\/p>\n<p><strong>Tryzad Drumliszyn-Miczurenko <\/strong>biolog radziecki, ucze\u0144 \u0141ysiurina<\/p>\n<p><strong>Wazelinary Kupow <\/strong>prawdziwy robotnik<\/p>\n<p><strong>Anichwili Tegonieradze <\/strong>sekretarz organizacji partyjnej w fabryce sody<\/p>\n<p><strong>Josif Wissarionowicz <\/strong>w\u0142a\u015bnie<\/p>\n<p><strong>Kurtyna <\/strong>czerwona, przyjemne<\/p>\n<p>Ci\u017c i inni.<\/p>\n<p><span class=\"txt_srodtytul\"><strong><br \/>\n<\/strong><\/span><span class=\"txt_srodtytul\"><strong>Akt 1<\/strong><\/span><\/p>\n<p><strong>Psichow <\/strong>(chodzi po swym gabinecie z zakr\u0119tasami): \u017bona moja, wiesz co? Socjalizm to wielka rzecz a komunizm jeszcze wi\u0119ksza, ale wczoraj wr\u00f3ci\u0142em wszak z Ameryki. Pomy\u015bl, partia i rz\u0105d wys\u0142ali mnie, abym podgl\u0105dn\u0105\u0142 imperialistyczno-kosmopolityczne metody robienia sody kiszonej, co mi si\u0119 te\u017c uda\u0142o. Mia\u0142em wprawdzie przykro\u015b\u0107, bo gdy podgl\u0105da\u0142em jednego starego imperialist\u0119 przez dziurk\u0119 od klucza, jego sekretarz wrazi\u0142 mi w oko drut do robienia po\u0144czoch, ale czym\u017ce jest jedno oko wobec komunizmu? No, co ty tak milczysz, Praksywcichino moja, towarzyszko i poniek\u0105d \u017cono? Jak tak milczysz, to ci powiem, \u017ce istotnie w\u0105\u017c jakby mnie ugryz\u0142 w serce.<\/p>\n<p>Wiesz, (zni\u017ca g\u0142os do kosmopolitycznego szeptu) &#8211; to jednak musi by\u0107 fajnie, mie\u0107 prawdziwe auto i lod\u00f3wk\u0119, a nawet will\u0119.<\/p>\n<p><strong>Awdotia <\/strong>(tragicznie): Nie spodziewa\u0142am si\u0119 tego po was, towarzyszu m\u0119\u017cu. To nato\u015bmy zrobili w 1917 rewolucj\u0119, \u017ceby si\u0119 rozje\u017cd\u017ca\u0107 w jakich\u015b autach? \u017beby mie\u0107 zafajdane lod\u00f3wki? Co ci si\u0119 jeszcze zachciewa? Mo\u017ce szczoteczki do z\u0119b\u00f3w? A palcem nie \u0142aska? Opami\u0119taj\u017ce si\u0119, co robisz? Ju\u017c nie \u0142aska tyra\u0107 dla rewolucji? Ju\u017c nic ci\u0119 nie obchodzi plan produkcji, nasza rado\u015b\u0107, nasz pot, nasza krew&#8230;<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Krew i pot, niew\u0105tpliwie, ale dlaczego nie mam mie\u0107 lod\u00f3wki?<\/p>\n<p><strong>Awdotia: <\/strong>M\u0119\u017cu, rzu\u0107 to korzenie, to plugawe korzenie si\u0119 przed zachodem. Na co ci lod\u00f3wka? Co b\u0119dziesz w niej trzyma\u0142, gacie? Przesta\u0144, bo p\u00f3jd\u0119 do towarzysza Tegonieradze, on ci ju\u017c wybije lod\u00f3wk\u0119 z g\u0142owy (\u017cegna si\u0119).<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>A ty co si\u0119 \u017cegnasz, komunistko?<\/p>\n<p><strong>Awdotia: <\/strong>Ju\u017c wolno od 22 listopada 1942. Och, Demiuszka, Bartu\u0142ychtimuszeniemiuszkin, co si\u0119 z tob\u0105 sta\u0142o&#8230; By\u0142e\u015b niepokalany, zawsze pierwszy szed\u0142e\u015b do sody i ostatni wraca\u0142e\u015b, nie mo\u017cna ci\u0119 by\u0142o odmy\u0107, a teraz&#8230;<\/p>\n<div id=\"artykul\">\n<p>(pukanie)<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Wlaz\u0142, czyli prosz\u0119.<\/p>\n<p><strong>Wazelinary <\/strong>(wchodz\u0105c): Witajcie, Awdotio Praksywcichina i wy, Dementiuszu, in\u017cynierze radziecki nasz. Otrz\u0105sn\u0119li\u015bcie ju\u017c py\u0142 ameryka\u0144ski z but\u00f3w? No, jak tam, kapitalizm, gnije?<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Gnije. A\u017c tu \u015bmierdzi, nie czujesz?<\/p>\n<p><strong>Awdotia: <\/strong>Kt\u00f3\u017cby nie czu\u0142? (wszyscy si\u0119 \u015bmiej\u0105 socjalistycznie, tj. nie dla w\u0142asnej korzy\u015bci).<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>Dobrze \u017ce\u015bcie wr\u00f3cili. Przynosz\u0119 wam krzepkie socpozdrowienie od partorganizacji, NKWD, socrewtrybuna\u0142u i ukrrajzdrawpomdi\u0142hospamtaderewospitki. A tu s\u0105 papiery i plan.<\/p>\n<p><strong>Awdotia: <\/strong>M\u00f3wcie, m\u00f3wcie, Wazelinary drogi: przekroczony?<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>Plan niby?<\/p>\n<p><strong>Ch\u00f3rem: <\/strong>Plan.<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>Plan przekroczony, ale z sod\u0105 gorzej. Ostatnio pojawi\u0142y si\u0119 w niej okruszki.<\/p>\n<p><strong>Ch\u00f3rem <\/strong>(ze zgroz\u0105): Okruszki&#8230;<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>Przypisuj\u0105 to naszemu sockotowi, Marfaszy. Kocisko ze\u015blizgn\u0119\u0142o si\u0119 do kotliszcza i na amen je wyparzy\u0142o. Roz\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na kocian sody.<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>I co wy na to?<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>A nic. Bolszewika to nie przestraszy. Zaraz si\u0119 machn\u0119\u0142o posiedzenie produkcyjne.<\/p>\n<p><strong>Awdotia: <\/strong>No i co?<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>Wasz zast\u0119pca, drogi Dementiuszu, Synogarlicow, dosta\u0142 par\u0119 lat.<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>a&#8230; a&#8230;<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>No, musz\u0119 i\u015b\u0107. Czeka na mnie piec z kiszon\u0105 s\u00f3dk\u0105 i jeszcze mam doko\u0144czy\u0107 rozdzia\u0142 mojej ksi\u0105\u017cki: Jak si\u0119 wywabia plamy na schody i tam pierze po mordzie, czyli M\u0142ody Sodowiec-Stachanowiec. \u017bycz\u0119 wam, \u017ceby\u015bcie doczekali komunizmu. (\u015bpiewa): Zdrawstwuj Sasza, zdrawstwuj Masza, \u017cy\u017a\u0144 horosza trallala (wychodzi).<\/p>\n<\/div>\n<div id=\"artykul\">\n<p><span class=\"txt_srodtytul\"><strong>Akt 2<\/strong><\/span><\/p>\n<p><strong>Warfa\u0142amotwiej: <\/strong>Oj, bracie.. ja sam by\u0142em w Pary\u017cu&#8230; Oj ta Moulin Rouge, oj, te kobietki sprzedajne, oj kochany gnij\u0105cy kapitalizm, kapcio, pipcio, talcio, z\u0142oty m\u00f3j imperialuncio, a my, co?<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>A mo\u017ce my si\u0119 mylimy Warfa\u0142amotwieju Iwanowiczu, h\u0119? A mo\u017ce tobie, kt\u00f3remu w\u0142adza radziecka \u0142aduje brzucho kawiorem, nie godzi si\u0119 pyszczyska oblizywa\u0107 na my\u015bl o upadku cia\u0142a? Albo\u017c to nie napisa\u0142e\u015b sonet\u00f3w o Stalinie, poematu o Wodzu, powie\u015bci o M\u0142odym J\u00f3zefie, Ksi\u0119gi aforyzm\u00f3w o S\u0142o\u0144cu Mas pracuj\u0105cych itepe? Co? h\u0119?<\/p>\n<p><strong>Warfa\u0142amotwiej: <\/strong>Niby, \u017ce korzenie? \u017be ja si\u0119 korz\u0119? A kiedy to tak przyjemnie&#8230; mo\u017cna dycha\u0107&#8230; robi\u0107 co si\u0119 chce&#8230;<\/p>\n<p>(wchodzi Anichwili)<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Dokatilis, sukinyje syny. Wot wam koroboczku. Nu, towarzysze-kapitulanci. S\u0142ysza\u0142em ja o waszym odchyleniu od linii generalnej. My\u015bl\u0119 tak ja: ostatnia godzina wrogom wybija. No, bratcy, trzeba\u017c wam by\u0142o si\u0119 odchyla\u0107? Z\u0142a linia, nie nrawi si\u0119, ha? (bawi si\u0119 nerwowo naganem).<\/p>\n<p><strong>Kapitulanci: <\/strong>A&#8230; a&#8230; lito\u015bci, Anichwili Tegonieradze&#8230; drogi szanowny sekretarzu nasz&#8230; my jak w s\u0142oneczko w was&#8230; my wam i to&#8230; i owo&#8230; i jeszcze co\u015b&#8230; tylko dajcie nam b\u0142\u0105d odkupi\u0107. Ju\u017c nie b\u0119dziemy.<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Splugawili\u015bcie si\u0119 korzeniem, co? Czu\u0142em to, jak tylko wszed\u0142em.<\/p>\n<p>(wchodzi k\u0142usem Miczurenko, do Dementija):<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>Wuju Psichowie, wiecie, \u017ce zrobi\u0142em wielki wynalazek? Wyhodowa\u0142em w\u015br\u00f3d sn\u00f3w jak limb\u0119 gdzie\u015b nadwodn\u0105 nowy rodzaj kaktusa, skrzy\u017cowany z krow\u0105, kt\u00f3ry ma sutki zamiast kolc\u00f3w. W\u0142a\u015bnie go doj\u0105 tu na dole w bramie.<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Nie mo\u017ce by\u0107, a co doj\u0105?<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>Soczek kaktusiany.<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>A pi\u0107 si\u0119 daje?<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>No, jeszcze troch\u0119 \u015bmierdzi, ale pi\u0107 mo\u017cna. Zreszt\u0105 to jest dopiero socjalizm. Zobaczycie, co to b\u0119dzie si\u0119 dzia\u0142o przy komunizmie.<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>A o kogo si\u0119 opierali\u015bcie, towarzyszu pracowniku naukowy? Czy nie o zgni\u0142\u0105 nauk\u0119 bur\u017cuazyjn\u0105?<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>Fe, fe. Opar\u0142em si\u0119 o \u0141ysiurina. O, my agrobiolodzy radzieccy mo\u017cemy wszystko. Wszystko mo\u017cna, co nie mo\u017cna, tylko z Marksem i Engelsem (huczne brawa).<\/p>\n<p>A ty co tak wuju Psichowie sm\u0119tnie spozierasz? Ach, mo\u017ce ty w\u0105tpisz w post\u0119powego kaktusa?<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Wuj wasz splami\u0142 si\u0119 korzeniem.<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>Ha? Co? Korzeniem? Kaktusa? Co? Korzeniem? Jaki wuj? Kto?<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Oto ten tutaj Dem Psichow Bartu\u0142ychtimuszenko, do dzi\u015b dyrektor fabryki sody kiszonej.<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>\u017barty: Jaki wuj? Czyj wuj? M\u00f3j mo\u017ce? Nie znam tego pana, tj. tego towarzysza. W og\u00f3le tylko dla \u017cart\u00f3w nazywa\u0142em czasem tego typa wujem, ale zawsze my\u015bla\u0142em, \u017ce co\u015b mu \u017ale z oczu patrzy tak\u0105 kosmopolit\u0105, reakcj\u0105 i niech B\u00f3g broni, kontrrewolucj\u0105. To ja ju\u017c p\u00f3jd\u0119, \u017ceby kaktus nie os\u0142ab\u0142.<\/p>\n<\/div>\n<div id=\"artykul\">\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Tak, tak, ale adresik zostawicie.<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>Ja? Adresik? A&#8230; adresik? A&#8230; a po co? Chcecie mo\u017ce soczku kaktusianego&#8230; o ja wam lepiej&#8230; mleczka&#8230; mo\u017ce&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Kaktus kaktusem, a mnie wasza adressa nu\u017cna.<\/p>\n<p><strong>Miczurenko: <\/strong>Aha (powoli daje adres s\u0142aniaj\u0105c si\u0119 ze swobody odchodzi).<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>No, co b\u0119dzie?<\/p>\n<p><strong>Warfa\u0142amotwiej i Psichow <\/strong>(patrz\u0105 na siebie, podnosz\u0105 prawe r\u0119ce i m\u00f3wi\u0105 do widowni:<\/p>\n<p>O, ohydne s\u0105 auta, wstr\u0119tne czyste koszule, plugawe myd\u0142a pachn\u0105ce, zbyteczne, szkodliwe i wszeteczne pasty do z\u0119b\u00f3w. Precz ze zgni\u0142ym komfortem, z ohydnymi fotelami i tapczanami. Chcemy tyra\u0107 bardzo d\u0142ugo i bardzo ci\u0119\u017cko. Chcemy robi\u0107 560 procent normy, chcemy wy\u0142azi\u0107 ze spodni i plu\u0107 krwi\u0105, bo tak i ju\u017c. A teraz \u015blubujemy zrobi\u0107 tak\u0105 mas\u0119 sody, \u017ce imperiali\u015bci zmi\u0119kn\u0105 w niej i rozlez\u0105 si\u0119 ze szcz\u0119tem wraz z paktem atlantyckim i g\u0142osem Ameryki.<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Chyba \u017ce tak. No, ale nie wiem czy mog\u0119 wam przebaczy\u0107.<\/p>\n<p>(tr\u0105by, czynele, pa\u0142ki i fanfary. Robi si\u0119 socjalistyczniej. Pachnie komunizmem. Drzwi si\u0119 nadludzko otwieraj\u0105, nieludzko wchodzi Stalin. Nadludzko dobry, nieludzko \u017cyczliwy, genialnie u\u015bmiechni\u0119ty).<\/p>\n<p>Stalin (g\u0142osem nieludzko dobrym): No czeg\u00f3j tam towarzysze? Jak tam? Zechcia\u0142o si\u0119 zrobi\u0107 male\u0144ki korzenie, h\u0119?<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze <\/strong>(wypr\u0119\u017cony): Tak jest Towastalinie.<\/p>\n<p><strong>Stalin: <\/strong>Przesz\u0142o wam, co? No to niechaj.<\/p>\n<p><strong>Wszyscy <\/strong>unisono: wy wszystko wiecie TowStalinie.<\/p>\n<p><strong>Stalin: <\/strong>A to dzi\u0119ki marksistowsko-leninowskiej analizie sytuacji. A ty Dementij lod\u00f3wk\u0119 chcia\u0142e\u015b mie\u0107, co? (z nadludzkim u\u015bmiechem) O, w\u0142a\u015bnie ci j\u0105 nios\u0105.<\/p>\n<p>(Jegor Niedow\u0142azow wnosi lod\u00f3wk\u0119. Za nim wpada Awdotia. Z kl\u0119czek.)<\/p>\n<p><strong>Psichow i Awdotia: <\/strong>O dzi\u0119ki ci Stalinie Wielki.<\/p>\n<p><strong>Wszyscy: <\/strong>Stalinie Wielki.<\/p>\n<p><strong>Psichow<\/strong>: Stalinie Wyborny.<\/p>\n<p><strong>Wszyscy: <\/strong>Stalinie wyborny<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>I w og\u00f3le.<\/p>\n<\/div>\n<p><strong>Wszyscy: <\/strong>I w og\u00f3le.<\/p>\n<p><strong>Awdotia: <\/strong>Dzi\u0119ki \u017ce\u015b mi m\u0119\u017ca usztywni\u0142 ideowo i do linii przyklepa\u0142. B\u0142agam was, TowStalinie, r\u00f3bcie dalej ten komunizm. Dycha\u0107 bez niego nie mog\u0119. O r\u00f3b.<\/p>\n<p><strong>Wszyscy: <\/strong>O r\u00f3b z nami co chcesz, bo to tak przyjemnie.<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Aby do komunizmu.<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Ino do komuny.<\/p>\n<p><strong>Wszyscy: <\/strong>Tak toczno tak jest.<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>(dr\u017c\u0105co szeptem): A co b\u0119dziemy robi\u0107 wtedy? Jak ju\u017c b\u0119dzie komunizm?<\/p>\n<p><strong>Stalin <\/strong>(g\u0142osem nieludzko \u017cyczliwym): B\u0119dziemy bardzo, bardzo harowa\u0107. Tylko nie r\u00f3bcie korzenia. Ja wam to m\u00f3wi\u0119 (b\u0119ben, puzon, wychodzi).<\/p>\n<p>(Psichow za\u0142\u0105cza lod\u00f3wk\u0119).<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Oj, ona nie zi\u0119bi. Oj, to\u017c ona grzeje. Oj, ona parzy, co to jest? (lod\u00f3wka wybucha z hukiem, robi si\u0119 dziura parzysta: w suficie i pod\u0142odze. Resztki lod\u00f3wki dogorywaj\u0105 na twarzach obecnych).<\/p>\n<p><strong>Wazelinary: <\/strong>A bo my\u015bmy si\u0119 spieszyli, bo to ponad norm\u0119, to monta\u017c szed\u0142 w pospiechu.<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Jak to?<\/p>\n<p><strong>Tegonieradze: <\/strong>Milcze\u0107, komunizm nie mo\u017ce czeka\u0107.<\/p>\n<p><strong>Psichow: <\/strong>Stalinowska lod\u00f3wka.<\/p>\n<p><strong>Wszyscy: <\/strong>Wariat, to ju\u017c nie jest socrealizm. Bij, kto w nog\u0119 wierzy (rw\u0105 go na sztuki &#8211; kurtyna).<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Groteskowa jednoakt\u00f3wka w stylu Witkacego, prze\u015bmiewcza i szydercza, napisana pod koniec lat czterdziestych. Pisarz odczytywa\u0142 dramat w prywatnym gronie, wcielaj\u0105c si\u0119 w poszczeg\u00f3lne postacie. By\u0142a to forma odreagowania socrealizmu oraz literackiej rozrywki, ale w czasach Stalinowskich taka zabawa mog\u0142a by\u0107 &hellip; <a href=\"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/korzenie-drrama-wieloaktowe\/\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[35,36],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106"}],"collection":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=106"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":200,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106\/revisions\/200"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=106"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=106"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/solaris.lem.pl\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=106"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}