Filozofia przypadku
( głosowano 28 razy )
Image

Filozofię przypadku rozpoczyna Lem od refleksji nad teorią literatury, sierdzi się na uczonych profesorów, aby stworzyć w końcu taką koncepcję dzieła, która okaże się zapowiedzią nowych kierunków w literaturoznawstwie. Ale — jak to bywa w jego esejach — wywód rozrasta mu się w „ogólną teorię wszystkiego" i staje się w końcu apologią przypadku jako uniwersalnego czynnika, który pozwala rozumieć mechanizmy wszelkiego typu ewolucji, decyduje o tym, jacy jesteśmy, jaki jest kosmos, jaki świat istot żywych, i wreszcie — jaka kultura, w której wzrastamy.

Recenzje
Dodaj Szukaj
Filozofia przypadku?
zycliwy (83.7.18.xxx) 2009-02-28 09:24:11

Powiadał Lem, że jeśli kto wszedłby w posiadanie jakiej tajemnicy, a chciałby prawdę ową przed innymi ukryć, to nie szyfrów powinien użyć, nie sejfów pancernych czy innych tajemnych skrytek. Powinien wyłożyć wszystko jasno i przystępnie, a tylko opublikować rzecz pod szyldem science-fiction.

I podobne wrażenia nasuwają się po lekturze "Filozofii przypadku". Jeśli chcecie szargać świętości, deptać uznane normy, drwić na całego i bez skrupułów, a przy tym ujść chcecie bezkarnie, wystarczy, że ogłosicie rzecz w dziele o tysiącu stron, napisanym językiem hermetycznym i zawiłym, gdzie te bezeceństwa swoje ubierzecie w terminy fachowe i trudne, powyrywane z najrozmaitszych dziedzin, których w całości żaden normalny człowiek nie pojmie. A wtedy hulaj dusza...

Możecie więc ogłosić, że Hamlet był koniem, że Oleńka Billewiczówna miała krzywe nogi i przepuklinę, zaś na starość kompletnie wyłysiała, że twórczość Tomasza Manna wprost zależy od stałej Boltzmanna, że Roman Ingarden jąkał się przy czytaniu i nie chodził do spowiedzi (!), że Dostojewski pisał powieści o smokach i tylko carskiej cenzurze zawdzięczamy obecną postać jego dzieł - i tak dalej, w książce aż roi się od tego typu tez, gdzie Autor igra sobie z nieświadomym niczego czytelnikiem.

Więc możecie to wszystko powiedzieć i włos wam z głowy nie spadnie! I żaden znawca, żaden recenzent nie przejrzy waszych zamiarów, zwróci uwagę najwyżej na jakąś błahostkę, szczegół nieistotny - a wy mu przytakniecie, w duchu pokładając się ze śmiechu... To jest dopiero mistrzostwo!
Napisz recenzję
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

 
yaskier.pl